|
To już historia ale jakże miła.... :-)
Nasz fanklub był organizatorem tego zlotu. Jako jeden z głównych organizatorów zreasumuje wszystko jak to wyglądało od wewnątrz aż do efektu końcowego. Wszystko zaczęło się mniej więcej 2 miesiące przed datą zlotu. Spotkaliśmy się w czwórkę u Tytusa tzn. Magda, Dziadek, Tytus i ja (Wawrzyn). Konkretnie wcześniej Dziadek mając znajomości w Dragonie nosił się z zamiarem zorganizowania zlotu, ja także o tym myślałem ale aktualnie w Polsce co weekend zdarza się nawet po 3 terminy zlotów (co swoją drogą jest idiotyzmem wg. mnie zamiast się umówić na terminy) a zorganizowanie zlotu w mieście takim jak nasze gdzie nie było zlotu od wielu lat nosiło z sobą wachlarz elementów organizacji, które trzeba było wykonać aby impreza była udana no ale w końcu raz kozie śmierć, trzeba zaryzykować i spróbować. Wyszła robocza nazwa zlotu BLACK NIGHT i taka pozostała.
Tytus zajął się projektem plakatu.
Tutaj można go oglądnąć. Dziadek miał omówić do końca sprawy wynajmu klubu Dragon. Ja zająłem się promocją i reklamą zlotu w Internecie. Do grania na zlocie został zwerbowany Blondyn. Magda jeszcze
puściła jakiś faks do telegazety. I w sumie od tego momentu cała organizacja spoczęła na barkach Tytusa i mnie. Zaczęło się
wstępne plakatowanie miasta. Następnie z drukarni mieliśmy 1000 plakatów A2. Pewną ilość zabrały dziewczyny a większość z nich, jakieś 600-700 rozlepialiśmy w trójkę, tzn. ja, Tytus i Kuba. Także przez miesiąc przed zlotem, miasto było tak oplakatowane jak żadna inna impreza i aż fajnie się chodziło po mieście. Dwa razy też zostałem spisany przez straż ale to normalne;) Na koniec zrobiłem projekt biletu. Można go obejrzeć
tutaj. No i nadszedł dzień zlotu, w ogóle im było bliżej 12 kwietnia to wszyscy byliśmy coraz to bardziej nerwowi. Co do opisu samego zlotu to możecie przeczytać
opis zlotu napisany przez Nalię, opis ten zamieściła jako pierwsza strona
F.C. My Joy. Reasumująć sam zlot to Black Night zgromadził około 200 osób. I miło mi to mówić ale odniosła sukces. Należy odnotować, że 90% osób stanowili devotees przyjezdni. Dżentelmeni o sprawach finansowych nie mówią ale wyszliśmy na tym in minus lecz udana impreza i pozytywne oceny zlotu są dla nas największym podziękowaniem. Także 7 września organizujemy kolejny zlot tym razem w sobotę. Na koniec chciałem dodać, że organizując kolejny zlot musi się w to włączyć
więcej osób z naszego fc i niech każdy robi coś bezinteresownie a nie tak jak było przy organizacji tego zlotu.
wawrzyn

Podziękowania:
12 kwietnia w Bielsku-Białej odbył się pierwszy od wielu lat zlot w naszym mieście.
Zgromadził ok. 200 osób (biletów sprzedanych 180) i jak na termin piątkowy przy konkurencji innych imprez jest to dobra liczba. Ale nie najważniejsze są tutaj liczby tylko najważniejszy jest klimat oraz frekwencja na parkiecie i to nam się udało osiągnąć. W tym miejscu chciałem podziękować wszystkim, którzy stawili się na naszym zlocie i stworzyli tak zajebistą i niezapomnianą atmosferę. Dziękujemy za przyjazd ekipom z: Gliwic, Sosnowca, Katowic, Łodzi, Warszawy, Krakowa, Skoczowa, Oświęcimia... Ta impreza pokazała nam, że warto robić coś takiego i napewno za jakiś czas zorganizujemy kolejny, już sobotni zlot. Tak więc jeszcze raz
dzięki! F.C.NEW LIFE
|